Ale nie krzyknęłam. Delikatnie chwyciłam wargi sromowe i rozchyliłam ciasną szparę, odsłaniając wejście do pochwy. Obejrzałam się tam na dole tak dokładnie, jak tylko potrafiłam. Nigdy nie widziałam niczego, co wyglądałoby tak, jak wyobrażałam sobie błonę dziewiczą. Miałam nadzieję, że nie pomyśli, że kłamię, kiedy tam spojrzy.
Pochylił się i przyjrzał uważniej. Zamknęłam oczy. Nie mogłam na to pa






