– Tak, zły sen. – Przytaknęłam, a istota zdawała się nie znikać, ukrywała się obok mnie, pozostając cicho i nieruchomo. – Chyba wezmę prysznic – powiedziałam, decydując się obmyć, aby się w pełni obudzić. To mógł być słodki sen albo piękny koszmar, ale tak czy inaczej, nie chciałam się budzić, ale muszę.
Zeszłam po schodach z podwójnego łóżka i skierowałam się do łazienki, żeby wziąć prysznic, zos






