Jutro, w sobotę, minie sześć miesięcy od mojego rozwodu. Byłam zamężna krócej niż rok, kiedy przyłapałam tego żałosnego skurwysyna w moim łóżku z jego sekretarką. Podejrzewałam od ponad miesiąca, że coś knuje. Ale do cholery, byliśmy przecież nowożeńcami! Jak on mógł?!
Chyba powinnam była wiedzieć lepiej. Poznaliśmy się, kiedy byłam świeżo po studiach i dopiero zaczynałam pracę w Pell & Pell, Inc.






