Pojednanie.
NA ŁÓŻKU MOJEGO PROFESORA.
Rozdział 112.
Punkt widzenia autora.
– Nie wiem, kto to jest, ale ona... – Głos Silasa ucichł, gdy zmierzył Vivię wzrokiem od stóp do głów, po czym ustąpił miejsca, by Elara i reszta mogli zobaczyć stojącą w drzwiach dziewczynę. Vivia, ubrana w czarną suknię, trzymała wazon z kwiatami, a towarzyszył jej Micah, asystent zmarłego pana Valeriusa Vance’a.
– Vivia






