Gdy wysiadamy na Big Island na Hawajach, uderza mnie piękno tego miejsca – jaskrawa zieleń, niekończący się błękit oceanu, ciepłe słońce i słodko-słona bryza niosąca delikatny zapach kwiatów.
Ale rzeczywistość tego, jak rozległa jest ta wyspa, uderza mnie z całą mocą. Teraz, kiedy tu jesteśmy, to jak szukanie igły w stogu siana.
Wzdycham, zerkając na zmięty świstek papieru w mojej dłoni. "To zajmi






