Następnego ranka, gdy zbieramy się na pokładzie statku, gęstnieje atmosfera oczekiwania.
Słona bryza plącze mi włosy, a rytmiczny szum fal uderzających o kadłub wypełnia powietrze. Wokół mnie członkowie załogi uwijają się między zadaniami, przenosząc sprzęt i zabezpieczając go. Zapach oceanu miesza się z lekkim metalicznym zapachem statku, zakotwiczając mnie w teraźniejszości, nawet gdy nerwy groż






