Pukanie do drzwi wyrywa mnie z tego, co mogło być najgłębszym snem w moim życiu.
Ciało boli mnie w ten dziwnie satysfakcjonujący sposób, jakbym została wyżęta i napełniona na nowo. Wspomnienia zeszłej nocy migoczą za moimi powiekami – usta Wake’a, jego dłonie, jego głos szepczący, by sprowadzić mnie z koszmaru, na który wciąż nie mogę znieść patrzeć bezpośrednio. Trzymam oczy zamknięte jeszcze prz






