W wodzie unosi się napięcie, które nie pasuje do atmosfery Estellis. Już nie. Odkąd opuściliśmy obóz Nu.
Ciągle zerkam przez ramię. Nie wiem dlaczego. To nie tak, że coś widzę. Nic oczywistego za nami nie podąża. Żadnych obserwatorów. Żadnych skradających się postaci za wypolerowanymi iglicami lub smukłymi wieżami, które lśnią w porannym świetle.
Ale to uczucie jest.
Wake też to czuje. Jego ramion






