– Oczywiście. Nie śniłoby mi się nawet o ucieczce od odpowiedzialności – obiecała z pełnym obaw skinieniem głowy kobieta.
Tom odwrócił od niej wzrok, koncentrując się z niepokojem na drzwiach sali operacyjnej, w nadziei, że Toby lada moment stamtąd wyjedzie.
Po odebraniu zeznań od Toma i kobiety, policjanci opuścili szpital, aby udać się na miejsce zdarzenia w celu zajęcia się samochodem. Funkcjon






