Mimo że kierowniczka i ekspedientka się nie odzywały, w ich oczach wyraźnie malowało się mściwe zadowolenie.
Widząc, że ci ludzie mają czelność śmiać się z niej w taki sposób, Anya mało nie pękła z wściekłości.
Ale nie to było najgorsze. To, co rozwścieczyło Anyę najbardziej, to słowa Sonii: „czym ty w ogóle jesteś”.
To był pierwszy raz, kiedy odniesiono się do niej jak do przedmiotu.
Dla Anyi był






