Sonia nie rozzłościła się jego nastawieniem wobec niej. Prychnęła w duchu i powiedziała: "Rzeczywiście jest pan hojnym człowiekiem, panie Salzburg. Dobrze, skoro pan proponuje, w zamian żądam całej Grupy Salzburg. Czy to panu odpowiada?"
Posłała Connorowi przyjemny uśmiech.
Wyraz twarzy Connora stwardniał. "Co takiego? Grupy Salzburg?"
"Tak." Sonia nadal się uśmiechała, kiwając głową.
Usta Connora






