Na ten widok jej serce zabiło mocniej. – Cześć, panie Quarles. – Uśmiechnęła się i pomachała mu.
– Czy można odwiedzić twoją firmę? – Ethan nagle otworzył drzwi samochodu i wysiadł. Josephine nie miała odwagi oprowadzać go po firmie, więc uprzejmie powiedziała: – To niezbyt dogodny moment, bo trwają teraz godziny pracy. Ale tuż obok jest kawiarnia. Możemy tam pójść.
– Dobrze. – Ethan uniósł brwi i






