Josephine nie potrafiła odgadnąć, w jakim spotkaniu zamierzał uczestniczyć, ale nie chciała zbytnio węszyć, więc wykonała gest dłonią i powiedziała: – W takim razie proszę za mną!
Ethan poszedł za nią i weszli do środka. Nagle cała szóstka recepcjonistek zwróciła na niego uwagę i spojrzała w jego stronę. Josephine celowo trzymała się od niego na dystans, stojąc w odległości pół metra. Zauważywszy






