"D-Dlaczego musisz być taki bezwzględny? Przeklinasz mnie, prawda?" Gniew zapłonął w Willow; zacisnęła zęby i spojrzała na niego ze złością. W tamtej chwili zauważyła, że Jasper prowadzi auto przez kolejne ulice, jakby miał jasno określony cel.
"Nie mieszkasz tutaj, prawda?" - zapytała z ciekawością.
"Jedziemy do kryjówki" - odpowiedział.
"Kryjówki?" Willow zamrugała, a w jej głowie zaświtała pewn






