Kilka sekund później Adrian zacisnął zęby i nadymając policzki, krzyknął: – Nie jesteś naszym tatą! Nasz tata by nam uwierzył, a nie komuś innemu!
Gdy tylko to powiedział, George wciągnął oboje dzieci za siebie. Wciąż siedząc, oznajmił: – Skoro dzieci twierdzą, że państwa nie znają, myślę, że będzie najlepiej, jeśli państwo stąd wyjdą.
Carter zrobił krok naprzód; jego głos był niski i ciężki. – Pa






