Rhea podniosła wzrok. „Czy to naprawdę konieczne?”.
George opadł na oparcie, paląc i obserwując ich, jakby oglądał przedstawienie w teatrze.
Wzrok Cartera był utkwiony w Rhei. Jej oczy pozostawały spokojne, całkowicie pozbawione miłości, którą kiedyś do niego czuła.
W tym momencie w jego głowie przemknęły wspomnienia minionych lat. Ich mała rodzina była taka szczęśliwa. Nigdy się nie kłócili.
Kied






