Carter nie mógł uwierzyć, że zwątpił w dawne cierpienie Lauren.
Poklepał ją po ramieniu i powiedział: – Przepraszam. Nie powinienem był zmuszać cię do wspomnień. Umówiłaś się na jutro do lekarza?
– Tak. – Lauren uśmiechnęła się blado.
…
Następnego dnia Lauren zjawiła się wcześnie w rezydencji Jamisonów.
Tuż po ósmej rano dwójka dzieci wybiegła podekscytowana z plecakami. W chwili, gdy zobaczyły La






