Carter zamilkł na chwilę, po czym uznał to za niemal zabawne.
Sześcioletnie dzieci były tak naprawdę niewinne. Wszystko, co mówiły, brzmiało niesamowicie uroczo.
Jak Lauren mogłaby nie być chora? Kto wymyślałby kłamstwo o raku bez absolutnie żadnego powodu?
– Pewnie się przesłyszałeś. Przyjaciółka twojej mamy musiała mówić o kimś innym – powiedział Carter.
Adrian podrapał się po brwi. – Nie przesł






