Pytający głos Cartera nie był ani zbyt głośny, ani zbyt cichy, ale dotarł do uszu gości w przestronnym hotelowym lobby.
Wszyscy oni byli partnerami biznesowymi zaproszonymi przez rodzinę Donovanów. Po przyjeździe zaczęli nawiązywać znajomości i rozmawiać w kuluarach.
Dlatego poruszenie przy recepcji przykuło ich uwagę.
Rhea spojrzała na Cartera spokojnie. Jej wzrok przypominał spojrzenie kogoś obs






