Nawet w takiej chwili Carter zachował racjonalność. Wiedział, że nie może łamać zasad panujących w rodzinie Donovanów.
– Co jest nie tak z siedzeniem tam? Mężczyźni i kobiety muszą siedzieć oddzielnie – powiedział.
Lauren zacisnęła pięści. – Ale... nikogo tam nie znam. To takie niezręczne.
– Niezręczne? Odrobina samotności to nic złego.
Pokojówka przypomniała: – Proszę państwa, starsza pani Donova






