– Tak. Słyszałam, że już nie wyjeżdża. Umówiłam się z nimi. Idziemy? – zapytała Lauren.
– Jasne. Ty...
Kierowca Cartera, Glen Page, nagle mu przypomniał: – Panie Jamison, panicz Adrian i panienka Arielle są już w Draventh.
Dopiero wtedy Carter sobie o tym przypomniał. – Musimy zmienić plany. Spotkajmy się z nimi jutro.
Skoro dzieci były w Draventh, naturalnie chciał spędzić z nimi czas.
Lauren zap






