Alisha pośpieszyła do Adriana, mówiąc: "Panie Adrianie, niech spojrzę".
Nos Adriana był dość czerwony, a chłopiec wciąż go pocierał.
Serce Alishy pękało z żalu. Wszyscy powtarzali, że dzieci bez matki są godne pożałowania, ale nie mieli pojęcia, że Arielle i Adrian byli równie godni współczucia, mimo że oboje rodzice byli z nimi!
"Nic mi nie jest, panno Berry. Proszę się nie martwić" – pocieszył j






