Przez salę przetoczyła się fala szeptów.
"Poważnie?"
"Nie słyszałem, żeby moja żona o tym wspominała. Musi kłamać."
Peter uśmiechnął się szyderczo. "Pani Ravelle, dlaczego nic pani nie mówi? Nie zna pani nawet własnej rodziny?"
W tłumie otworzyła się wolna ścieżka, jakby wszyscy instynktownie zrobili miejsce. Na sali zapadła cisza.
Spojrzenie Liama było głębokie. Uśmiechając się, zapytał: "O co tu






