– Peter, mógłbyś pójść sprawdzić co z Carterem? Nie wyglądał najlepiej – powiedziała Lauren. Prawdę mówiąc, martwiła się, że Carter mógłby skontaktować się z Rheą.
Peter, wciąż oszołomiony, opuścił salę. W głowie wciąż odtwarzał momenty, w których antagonizował Rheę.
Nigdy nie wyrządziła mu krzywdy, a on mimo to zawsze zakładał, że poślubiła Cartera dla bogactwa i statusu, nawet jeśli oznaczało to






