Redakcja próbowała raz za razem, ale post wciąż nie mógł przejść.
„Panie Jamison, to po prostu nie chce się opublikować!”
„Czy coś jest nie tak z waszym systemem?” zapytał Carter.
„Nie ma mowy” – odparł redaktor. „Nasze inne artykuły publikują się bez problemu”.
Carter natychmiast zorientował się, że ktoś pociąga za sznurki.
Akcje Jamison Group spadały na łeb na szyję. Wartość rynkowa firmy w wido






