– Panie Jamison, jesteśmy na miejscu – powiedział Glen.
Przed udaniem się do rezydencji Ravelle'ów Carter musiał zatrzymać się w jeszcze jednym miejscu – w kawiarni.
– Arielle, Adrian, poczekajcie tu na mnie – poinstruował ich.
Arielle i Adrian posłusznie skinęli głowami.
Wiedzieli, że jadą, by przekonać Rheę do wybaczenia Carterowi. W przeszłości sam widok Rhei uszczęśliwiłby rodzeństwo tak bardz






