Kate wzięła Arielle na ręce. – Obiecałam wam, że przyprowadzę was do mamy. Widzieliście ją?
Arielle natychmiast zasłoniła oczy. – To ich prywatny czas. Nie mogę patrzeć.
Zauważywszy zamieszanie, George przytulił Rheę mocniej i zerknął w tamtą stronę.
W jego polu widzenia pojawiła się sylwetka Kate. Spuścił wzrok i powiedział: – Robi się późno. Wróćmy odpocząć. Jutro zwiedzimy wyspę.
Rhea nie słysz






