Ochroniarze rodziny Pearsonów uznali Seamusa za całkowicie bezczelnego. Ten jednak zachował całkowity spokój. Powiedział: "Możecie wejść do środka, kiedy panna Pearson wróci".
Ledwie te słowa opuściły jego usta, Kate wyszła z windy. Miała na sobie maseczkę, lecz było widać, że na widok reporterów jej twarz przybrała nieprzyjemny wyraz.
Przecisnęła się przez tłum i weszła do sali szpitalnej, trzyma






