Przez lata George zmienił się tak bardzo, że wielu zapomniało o jego prawdziwej naturze. Nóż do owoców, który minął Connora o włos, został powstrzymany przez prawo, a nie przez moralne ograniczenia George'a.
George puścił Connora i oddał nóż ochroniarzowi. Posłał mu uśmiech i wyciągnął do niego rękę. – Trochę mnie poniosło. Mam nadzieję, że nie ma pan mi tego za złe, panie Pearson. Proszę usiąść.






