Kiedy Carter odzyskał przytomność, zobaczył na kanapie gawędzące Lauren i Mię. Ich głosy były jedynym dźwiękiem w sali szpitalnej.
Nie wiedział, o czym dokładnie rozmawiały, ale wyłapał kilka pojęć związanych z kosmetykami. Co i rusz chichotały, z pozoru w doskonałych nastrojach.
Jego wzrok przeniósł się na dłoń, w którą wkłuto igłę od kroplówki. Wyglądała wyjątkowo blado.
Płyn w kroplówce spływał






