Nie chcąc zaalarmować Seamusa, który zajmował pokój naprzeciwko, Kate poczekała z wyjściem z bagażami do wpół do drugiej w nocy. Nie prosiła swoich ochroniarzy, by weszli na górę i jej pomogli. Mniej ludzi oznaczało mniej hałasu.
Cicho uchyliła drzwi.
– Witam. Miło panią widzieć w środku nocy, panno Pearson.
Twarz Seamusa ukazała się przed oczami Kate.
Drzwi jego pokoju były szeroko otwarte, a on






