George zapytał Rheę, czy go lubi, a nie czy go kocha. Nie był aż tak zapatrzony w siebie. Nie śmiał wyolbrzymiać pewnych spraw.
Choć w towarzystwie innych mężczyzn emanował dumą i autorytetem, nigdy nie zachowywał się tak przy Rhei.
Przez telefon wyczuwała jego ostrożność i strach. Było to coś, czego nigdy nie dostrzegła u Cartera.
W związkach porównania były nieuniknione.
Chociaż Rhea nigdy świad






