Arielle bardzo urosła. Sięgała teraz do klatki piersiowej Lauren i była nawet odrobinę wyższa od Adriana. Gdy patrzyła, jak Lauren się do nich zbliża, nie cofnęła się instynktownie ani nie przesunęła, by zasłonić Adriana.
To było dziwne uczucie. Z jakiegoś powodu Lauren nie wydawała się już tak przerażająca jak wcześniej. Niemniej jednak Arielle wciąż nie potrafiła się przełamać, by traktować ją t






