Zanim wszyscy w ogóle zdążyli pojąć, co się wydarzyło, Rhea, niewyobrażalnie twarda przyszła matka, zdążyła już sama wyjść z sali porodowej.
Nawet lekarka była zaskoczona. Jak dotąd, był to najszybszy poród, jaki kiedykolwiek widziała.
W chwili, gdy Rhea wyszła na korytarz, napotkała zszokowane spojrzenie George'a. Skinęła na ochroniarza, prosząc o telefon, i zadzwoniła do Louiego.
Widząc połączen






