Zelena.
Gdy tylko drzwi za Tobiaszem się zamknęły, Gunner przeskoczył przez biurko i przyparł mnie do ściany. Moje dłonie były mocno trzymane nad moją głową w jednej z jego rąk, podczas gdy druga zaciskała się na mojej szczęce. Jego ciało mocno napierało na moje; byłam w pułapce, nie mogąc się poruszyć.
– Gunnerze – sapnęłam, częściowo ze zdziwienia, a częściowo z irytacji na jego brutalność.
–






