Lunaya.
Zjechaliśmy z autostrady w polną drogę przy znaku pensjonatu Trout Point Lodge. To był początek terytorium watahy Lua Chei. Jechaliśmy znacznie wolniej żwirową drogą; biorąc pod uwagę słońce ukryte za wysokimi drzewami i nierówności terenu, utrzymywanie poprzedniej prędkości było zbyt niebezpieczne. Zaledwie po pięciu minutach spędzonych na szlaku, mignięcie czegoś ciemnego pędzącego za ok






