Zelena.
– Pozwól, że ci pokażę – szepnęła. Nachyliła się i przycisnęła usta do mojego czoła. Poczułam, jakby moje ciało zostało szarpnięte do przodu, wirując w kółko, podczas gdy stopy wciąż stały mocno na ziemi. Przestałam wirować i otworzyłam oczy. Było ciemno, a ja byłam w swoim starym pokoju, w moim starym domu. Tylko że był inny. Tam, gdzie powinno stać moje łóżko, stało łóżeczko dziecięce. W






