Lunaya.
Szłam obok wilczycy Cleo, kilka kroków za Romeą. Wszystkie milczałyśmy. Przez cichy las niosły się rzadkie echa wycia, które powoli stawało się coraz głośniejsze, w miarę jak zbliżałyśmy się do wioski.
– Nie zamierzasz przemienić się z powrotem? – zapytałam Cleo. Spojrzała na mnie kątem oka i potrząsnęła swoim wielkim łbem.
– Wolisz postać swojego wilka – powiedziałam, nie pytając, a jedyn






