Lunaya.
– Alfo Gunnerze – zawołałam do niego, podchodząc bliżej. Odwrócił się do mnie, a agresja malująca się na jego twarzy natychmiast wyparowała.
– Przepraszam, zapomniałem twojego imienia – powiedział cicho, przecierając twarz dłonią. W jego ciemnych oczach widać było wyraźne wyczerpanie.
– W porządku, Alfo, miałeś długą noc. Jestem Lunaya, a to Venus, ona również jest z watahy Luna Eclipse. D






