Zelena.
Przejrzałam go na wylot. A w tej chwili widzę ukryte intencje i mroczne podekscytowanie. Mimo to byłam potwornie głodna, więc zjadłam wszystko. Musiałam wręcz zmuszać się, żeby nie wylizać talerza z soku z mięsa do czysta. Galterio obserwował mnie przez cały ten czas. Gdy skończyłam, zabrał mój talerz i znów miał zamiar wyjść z pokoju.
"Zaczekaj" – zawołałam za nim.
"Tak, Piękna?" – zapyta






