Zelena.
Usta Galteria przesuwały się po skórze mojej szyi. Moje ciało pokryło się gęsią skórką, ale nie z powodu przyjemności. Czułam się, jakbym unosiła się nad własnym ciałem, obserwując rozwój wydarzeń. Ledwie mogłam poruszyć mięśniem, moja energia została całkowicie wyczerpana. Rozpaczliwie walczyłam jednak, by zachować świadomość. Nie mogłam zemdleć. Mój umysł zalały obrazy z przeszłości. Han






