Zelena.
Krew w żyłach buzowała mi pod skórą. Czułam, jak moje światło gaśnie, a na jego miejscu wznosi się mrok. Moja moc zapłonęła, a elektryczne iskry sprawiły, że włosy stanęły mi dęba. Moje zmrużone oczy wypalały dziury w twarzy Galterio, podczas gdy on stał nade mną z drwiącym uśmieszkiem.
– Zabiję cię – syknęłam przez zaciśnięte zęby. Używając swojej nadnaturalnej szybkości, pojawił się tuż






