Zelena.
Tobias pomógł ukoić moje nerwy. Jego słowa dały maleńką iskierkę nadziei, ale to wystarczyło, by podnieść mnie na duchu. Zeszliśmy z powrotem na dół, by wziąć więcej jedzenia, zanim wyruszę na poszukiwanie Nat. Nasza mała rozmowa jest już mocno opóźniona. Po pobieżnym sprawdzeniu typowych miejsc: sali filmowej, kuchni, biblioteki - niestety bez powodzenia, ruszyliśmy do wioski, żeby sprawd






