Zelena.
Uwielbiam to, jak Gunner potrafi mnie rozpalić do czerwoności za pomocą zaledwie jednego pocałunku. Odchyliłam głowę do tyłu, by dać mu lepszy dostęp, z czego skwapliwie skorzystał, łapczywie przesuwając wargami po mojej skórze. Gorąc w moim podbrzuszu przybrał na sile, a z moich rozchylonych warg wyrwał się cichy pomruk.
– Wilczku, jeśli nie przestaniesz, chyba będę musiał zabrać cię z po






