Whiskey.
To było małe miasteczko, rozrzucone na ogromnym obszarze ziemi. Jednak nieustanny ruch uliczny sprawiał, że wydawało się ono ciasne i tętniące życiem. Ludzie wciąż kręcili się po ulicach, wchodzili i wychodzili z budynków. Wszyscy po prostu zajmowali się swoimi sprawami, jak gdyby był to kolejny, zwyczajny dzień. Nie mieli jednak zielonego pojęcia o niebezpieczeństwie, które ukrywało się






