Whiskey.
Wróciłam na górny pokład i spojrzałam w ciemność. Powietrze napływające znad wody było mroźne, co bardzo mi odpowiadało. Lodowata rześkość wnikała w moją skórę, ziębiąc do szpiku kości. Na skórze wystąpiła mi gęsia skórka, a po plecach przebiegł dreszcz. Uwielbiam to uczucie. Łaskocze moje mroczne, zamarznięte serce. Wiedziałam, że się zbliżam, wyczuwałam to. Pozostała nam jeszcze może go






