Whiskey.
– Skoro chcesz dostać lanie, to ci je spuszczę, mała dziewczynko – syknął Dante. Uśmiechnęłam się do Saxtona i wydęłam usta. Pochylił się i przycisnął swoje wargi do moich.
***Rani go, jak tylko chcesz, tylko go nie zabijaj.***
***Dlaczego nie?***
***Wciąż jest moim ojcem, a Alfa nie spojrzy przychylnie na zabijanie swoich wojowników.***
***W porządku.***
Tłum cofnął się, tworząc wielkie






