Zelena.
Odrętwienie. Taka właśnie teraz byłam. Odrętwiała. Głucha na ból, na strach, na wszechogarniającą pustkę. Nie miałam już nic. Żadnych emocji, żadnych uczuć, jedynie głębokie, mroczne nic. Szczęście, które miały budzić we mnie wspomnienia, nie istniało. Smutek, który – jak sądziłam – wywoła jego zniknięcie, nigdzie się nie objawił. Nie miałam nic. Moje pozbawione energii ciało leżało nieruc






