Aurora.
"Bogini, dopomóż!" – ryknął Gunner na całe gardło. Parsknęłam z rozbawienia. Gunner jest absurdalnie seksowny i nie pragnę niczego bardziej, niż ujeżdżać go jak dzikiego mustanga. Ale jasna cholera, potrafi być naprawdę głupi. Woła do Bogini, jakby ją to w ogóle obchodziło. Zachowuje się tak, jakby wilkołaki wcale nie były morderczymi bestiami. Myśli, że potrafi mnie przekonać i zmanipulow






