Zelena.
„Auroro...” – zaczęła Selene, ale jej przerwano.
„Mam na imię Whiskey. Aurora zmarła razem ze swoim tatą. Nigdy więcej nie chcę cię widzieć” – syknęła jadowicie. Jak na zwykłe dziecko, było w niej tyle chłodu i animozji. To było zaskakujące, a zarazem bolesne nawet dla mnie.
„Jak sobie życzysz” – powiedziała ze smutkiem Selene. Wyciągnęła dłoń i położyła ją na policzku Aurory. Oczy Aurory






